Wpisy archiwalne w kategorii
praca/szkoła
Dystans całkowity: | 250.20 km (w terenie 21.50 km; 8.59%) |
Czas w ruchu: | 12:04 |
Średnia prędkość: | 20.73 km/h |
Liczba aktywności: | 9 |
Średnio na aktywność: | 27.80 km i 1h 20m |
Więcej statystyk |
Czwartek, 24 września 2009Kategoria praca/szkoła, zwyczajnie
na ogródek i na korki :]
Dane wycieczki:
6.40 km (0.50 km teren) czas: 00:22 h avg:17.45 km/h
Czwartek, 17 września 2009Kategoria praca/szkoła, zwyczajnie
Najpierw przyjemne, czyli obiad na ogródku :) Później pożyteczne, czyli do pracy, na korki.
Dane wycieczki:
6.54 km (0.50 km teren) czas: 00:20 h avg:19.62 km/h
Środa, 9 września 2009Kategoria praca/szkoła, zwyczajnie
W południe na obiadek na ogródek :)
Później prosto na korki...
Później prosto na korki...
Dane wycieczki:
6.42 km (0.50 km teren) czas: 00:20 h avg:19.26 km/h
Czwartek, 4 września 2008Kategoria praca/szkoła, towarzysko
And again... :]
Zeszłoroczny przebieg wyrównany i przekroczony :)
Zeszłoroczny przebieg wyrównany i przekroczony :)
Dane wycieczki:
30.50 km (0.00 km teren) czas: 01:26 h avg:21.28 km/h
Środa, 3 września 2008Kategoria praca/szkoła, towarzysko
To samo co przedwczoraj :)
Dane wycieczki:
30.45 km (0.00 km teren) czas: 01:25 h avg:21.49 km/h
Poniedziałek, 1 września 2008Kategoria praca/szkoła, towarzysko
Do pracy na biku, powrót w towarzystwie wiadomym ;)
Dane wycieczki:
30.62 km (0.00 km teren) czas: 01:28 h avg:20.88 km/h
Poniedziałek, 25 sierpnia 2008Kategoria praca/szkoła, towarzysko
Praca i powrót w niespodziewanym towarzystwie pana P. do domu :)
Dane wycieczki:
30.53 km (0.00 km teren) czas: 01:26 h avg:21.30 km/h
Piątek, 22 sierpnia 2008Kategoria praca/szkoła, towarzysko
Bikiem do pracy...
A po pracy pod eskortą Przemysława przez Park Chorzowski i siemianowickie zadupia na Czeladź ;)
I dwa tysiączki stuknęły :D
A po pracy pod eskortą Przemysława przez Park Chorzowski i siemianowickie zadupia na Czeladź ;)
I dwa tysiączki stuknęły :D
Dane wycieczki:
30.99 km (0.00 km teren) czas: 01:32 h avg:20.21 km/h
Wtorek, 1 lipca 2008Kategoria towarzysko, terenowo, praca/szkoła, zwyczajnie
RANO:
Niestety skończył się bilet kwartalny ;) Więc wybrałam się przed południem na bajku do Katowic pozałatwiać kilka spraw. Wreszcie oddałam indeks do dziekanatu, odebrałam też papierek o ukończeniu kursu ze szkoły językowej (wynik celujący - nie wiem za co :P). Przedzieranie się przez centrum było średnio przyjemne, jedynie panowie budowlańcy rzucający za mną jakieś.. ekhm, nazwijmy to komplementami :P wywołali na mych ustach gromki śmiech ;) W drodze powrotnej zahaczyłam o ogródek dziadków, gdzie mamuśka zażywała kąpieli słonecznej - i ja przez krótką chwilę zażyłam - a na wyjściu rąbnęłam o klamkę od furtki i mam mega-siniaka na udzie :/
PO POŁUDNIU:
Wycieczka krajoznawcza po Zagłębiu z Tomkiem :) Przy okazji spotkanie po latach ;)
-> Dorotka, gdzie się spotkaliśmy. Czekając na spóźnialskiego Tomka zrobiłam z nudów parę fotek.
kościółek na Dorotce oświetlony radosnymi promieniami słońca:)

murek, na którym sobie czekałam :)


nie mogło oczywiście zabraknąć artystycznych fot z moim rumakiem w roli głównej xD


-> Gródków
-> Strzyżowice
-> Góra Siewierska - najpierw fajnym asfaltem, później fajnym nie-asfaltem ;) na taki pagóreczek, z którego się roztaczał taki oto cudny widok




i taka ścieżynka:

-> przez jakieś wiochy (jakiś czas za panem na szosie:D)
-> Kuźnica - czyli zalew zwany 'nową Pogorią' bądź Pogorią IV


Objechaliśmy praktycznie większość jeziorka, część piaszczystymi lasami, część ładną asfaltową ścieżką wzdłuż wody. Generalnie okolice wspaniałe na rower :) :) Bardzo, bardzo przyjemnie, ludzi niedużo, miodzio :)
-> Będzin Łagisza

-> Lasek Grodziecki, też bardzo przyjemny :)




-> Będzin Grodziec
-> home...
P.S. Poszukiwany miły kolega do małej pomocy :>
Niestety skończył się bilet kwartalny ;) Więc wybrałam się przed południem na bajku do Katowic pozałatwiać kilka spraw. Wreszcie oddałam indeks do dziekanatu, odebrałam też papierek o ukończeniu kursu ze szkoły językowej (wynik celujący - nie wiem za co :P). Przedzieranie się przez centrum było średnio przyjemne, jedynie panowie budowlańcy rzucający za mną jakieś.. ekhm, nazwijmy to komplementami :P wywołali na mych ustach gromki śmiech ;) W drodze powrotnej zahaczyłam o ogródek dziadków, gdzie mamuśka zażywała kąpieli słonecznej - i ja przez krótką chwilę zażyłam - a na wyjściu rąbnęłam o klamkę od furtki i mam mega-siniaka na udzie :/
PO POŁUDNIU:
Wycieczka krajoznawcza po Zagłębiu z Tomkiem :) Przy okazji spotkanie po latach ;)
-> Dorotka, gdzie się spotkaliśmy. Czekając na spóźnialskiego Tomka zrobiłam z nudów parę fotek.
kościółek na Dorotce oświetlony radosnymi promieniami słońca:)

murek, na którym sobie czekałam :)


nie mogło oczywiście zabraknąć artystycznych fot z moim rumakiem w roli głównej xD


-> Gródków
-> Strzyżowice
-> Góra Siewierska - najpierw fajnym asfaltem, później fajnym nie-asfaltem ;) na taki pagóreczek, z którego się roztaczał taki oto cudny widok




i taka ścieżynka:

-> przez jakieś wiochy (jakiś czas za panem na szosie:D)
-> Kuźnica - czyli zalew zwany 'nową Pogorią' bądź Pogorią IV


Objechaliśmy praktycznie większość jeziorka, część piaszczystymi lasami, część ładną asfaltową ścieżką wzdłuż wody. Generalnie okolice wspaniałe na rower :) :) Bardzo, bardzo przyjemnie, ludzi niedużo, miodzio :)
-> Będzin Łagisza

-> Lasek Grodziecki, też bardzo przyjemny :)




-> Będzin Grodziec
-> home...
P.S. Poszukiwany miły kolega do małej pomocy :>
Dane wycieczki:
77.75 km (20.00 km teren) czas: 03:45 h avg:20.73 km/h